Zomni Logo
Zomni
CBT-I Coach
Download
„Nie mogłem spać — więc stworzyłem rozwiązanie”: Historia Zomni
Powrót do bloga
TKP-BHistoria założycielabezsenność

„Nie mogłem spać — więc stworzyłem rozwiązanie”: Historia Zomni

Marina Alekseichik
Marina Alekseichik
3 lipca 2026 · 5 min read

Zomni zaczęło się w domu. Obserwowałam, jak mój mąż Maksim z kogoś, kto po prostu spał, nie myśląc o tym, staje się kimś, kto zarządza snem jak projektem — a potem odbudowuje go, krok po kroku, dzięki CBT-I. Aplikacja narodziła się z tego powrotu do zdrowia. Poprosiłam go, żeby opowiedział tę historię własnymi słowami.

Marina: Nie zawsze miałeś problemy ze snem, prawda?

Maksim: Nie — sen po prostu... przychodził. Żadnych rytuałów, żadnego wysiłku, żadnego myślenia o tym. A potem zacząłem pracować do późna, zabierać laptopa do łóżka, scrollować Slacka o północy. Coś się zmieniło, a ja tego nie zauważyłem, dopóki nie było za późno.

Poranki stawały się coraz cięższe. Więc zrobiłem to, co zrobiłby każdy inżynier — pobrałem aplikację do śledzenia snu. Dane to naprawią, prawda? Lubiłem mieć liczby. Dawało mi to poczucie kontroli.

Marina: Kiedy śledzenie stało się problemem?

Maksim: Nie minęło dużo czasu, zanim wpadłem w obsesję. Nie dobiłem do ośmiu godzin? Lepiej utnę sobie dzisiaj drzemkę, żeby to nadrobić. Aplikacja powiedziała, że poszedłem spać za późno? Dobra, dzisiaj położę się wcześniej. Naprawdę myślałem, że to optymalizuję. W rzeczywistości goniłem za liczbami na ekranie i traciłem kontakt z tym, jak w ogóle powinien wyglądać odpoczynek.

Wkrótce sen nie był już czymś, co po prostu się działo — stał się czymś, czym musiałem zarządzać. Moje noce stawały się krótsze. Poranki były brutalne. A drzemki, które miały pomóc? Niszczyły mój nocny sen. Więc byłem coraz bardziej niespokojny. Starałem się bardziej. Śledziłem więcej. I im bardziej się starałem, tym gorzej wszystko wychodziło.

Znacznie później dowiedziałem się, że ten cykl ma rzeczywistą nazwę kliniczną: ortosomnia. To sytuacja, w której monitorowanie snu staje się tym, co twój sen niszczy. Dobre chęci, fatalne skutki.

Marina: Jaką cenę za to zapłaciłeś?

Maksim: Kiedy sen stawał się coraz gorszy, wszystko inne poszło w jego ślady. Czułem się wyczerpany. Odcięty od ciebie, od mojej pracy, od moich własnych myśli. Dni zlewały się ze sobą. Pamiętam, jak raz siedziałem na spotkaniu i zdałem sobie sprawę, że przez dwadzieścia minut nie przyswoiłem ani jednego słowa. Zacząłem czytać fora o śnie — i najbardziej uderzyło mnie to, jak wiele osób opisywało dokładnie tę samą spiralę.

Marina: Wiele osób w tej spirali sięga po tabletki nasenne. Ty tego nie zrobiłeś. Dlaczego?

Maksim: Nie dlatego, że nie byłem kuszony — ale dlatego, że czytałem post za postem od ludzi, którzy próbowali Ambienu, trazodonu czy czegokolwiek, co przepisałby im lekarz, mając nadzieję na ulgę. Większość z nich mówiła to samo: tabletki w pewnym sensie działały na początku, a potem przestawały i zostawiały ich w gorszym stanie niż wcześniej.

Wtedy zdecydowałem: nie pójdę tą drogą.

Marina: Jak więc znalazłeś CBT-I?

Maksim: Pewnej nocy — prawdopodobnie koło 2:00, bo jakże by inaczej — natknąłem się na CBT-I. Terapia poznawczo-behawioralna bezsenności (Cognitive behavioral therapy for insomnia). Żadnych pigułek. Żadnych gadżetów. Po prostu... zmiana zachowań, które nie pozwalały mi zasnąć. To nie było szybkie rozwiązanie, ale ta logika po raz pierwszy miała dla mnie sens. Zacząłem czytać wszystko, co tylko mogłem znaleźć. Wziąłem udział w kursie u specjalisty CBT-I. I powoli wszystko zaczęło się zmieniać.

Przestałem leżeć w łóżku godzinami w nadziei, że sen nadejdzie. Ustaliłem rygorystyczne okno snu (na początku to było brutalne — 5,5 godziny, i nienawidziłem tego). Całkowicie zrezygnowałem z drzemek. Zacząłem łapać poranne słońce, więcej się ruszać w ciągu dnia. Czułem się, jakbym na nowo uczył swoje ciało robienia czegoś, co kiedyś potrafiło instynktownie.

Kiedy po kilku miesiącach w końcu spotkałem się ze specjalistą od snu i opowiedziałem mu o wszystkim, co zrobiłem, uśmiechnął się i zapytał: „Wiesz już tak dużo o śnie — po co w ogóle do mnie przyszedłeś?”.

Ten moment sprawił, że też się uśmiechnąłem. Bo miał rację — odbudowałem coś, co straciłem, i chciałem pomóc w tym samym innym.

Marina: I to dlatego istnieje Zomni.

Maksim: Właśnie dlatego je stworzyłem. Zomni nie jest aplikacją do śledzenia snu. Nie zasypuje cię liczbami. Zamiast tego oferuje spokojną, ustrukturyzowaną ścieżkę zbudowaną wokół kluczowych zasad CBT-I — zasad, które na pozór mogą wydawać się proste, ale konsekwentnie stosowane przynoszą potężne efekty.

CBT-I to pod wieloma względami powrót do podstaw. Uczy twój mózg podążania za wzorcami snu, które kiedyś były naturalne — rodzaj rytmów, których większość z nas nauczyła się w dzieciństwie, zanim stres, praca i współczesne nawyki je zaburzyły. Ale kiedy te wzorce ulegają załamaniu, trudno jest rozpoznać, co jest nie tak lub jak to naprawić.

Właśnie w tym miejscu wkracza Zomni. Aplikacja pomaga zidentyfikować, co stoi na przeszkodzie — jak pozostawanie zbyt długo w łóżku, kiedy nie możesz zasnąć, albo ciągłe przesuwanie harmonogramu snu. Następnie oferuje proste, dopasowane sugestie, które pomagają przywrócić równowagę. Nie chodzi o popychanie czy karanie. Chodzi o łagodne wskazywanie lepszej drogi, opartej na tym, co faktycznie działa.

Jeśli utknąłeś w cyklu ciągłego myślenia o swoim śnie, próbujesz wszystkiego i stoisz w miejscu — byłem tam. I chcę, żebyś wiedział: może być lepiej.

Marina: Ostatnie pytanie. Dlaczego nazwa Zomni?

Maksim: Ta nazwa wzięła się od słowa insomnia (bezsenność) — słowa, które przez tygodnie wpisywałem w Google o 4 rano. Ale po cichu odzwierciedla też to, jak to jest żyć bez snu.

Kiedy wystarczająco długo funkcjonujesz bez odpowiedniego odpoczynku, nie tylko czujesz zmęczenie — przestajesz czuć, że w pełni żyjesz. Przewijasz się przez dzień w jakiejś mgle, jak wyciszona wersja samego siebie. Ten stan w połowie na jawie, w połowie bycia człowiekiem? Właśnie to Zomni ma na celu odwrócić.

Nie chodzi o zombie. Chodzi o to, żeby znów w pełni stać się człowiekiem.

Maksim: Zomni pomogło mi odbudować mój sen, a wraz z nim moją energię, jasność umysłu i spokój. Mam nadzieję, że zrobi to samo dla ciebie.

Zomni Mascot

Twój osobisty trener snu

Analizy AI i spersonalizowane wskazówki dla lepszego snu

Download Zomni on the App Store

References

  • Furukawa, T. A., et al. (2024). Components and Delivery Formats of Cognitive Behavioral Therapy for Chronic Insomnia in Adults: A Systematic Review and Component Network Meta-analysis. JAMA Psychiatry. DOI: 10.1001/jamapsychiatry.2023.5060
  • Qaseem, A., et al. (2016). Management of Chronic Insomnia Disorder in Adults: A Clinical Practice Guideline From the American College of Physicians. Annals of Internal Medicine. DOI: 10.7326/M15-2175

O autorze

Marina Alekseichik
Marina Alekseichik

Współzałożycielka Zomni. Opracowuje badania naukowe o śnie dla Zomni.

Zomni to aplikacja wellness wspierająca zdrowe nawyki senne. Treści na tym blogu mają charakter wyłącznie informacyjny. W przypadku problemów zdrowotnych skonsultuj się ze swoim lekarzem.

Gotowy poprawić swój sen?

Pobierz darmową aplikację i zacznij swój program snu oparty na nauce

Download on the App Store